Świat bez kultury - zobacz prezentację
SZUKAJ

Muzeum czy centrum handlowe?

Foto. A. Rudek

„Szefowie nowych warszawskich muzeów przyznają, że [...], muszą też konkurować o czas wolny Polaków z centrami handlowo-rozrywkowymi. Dlatego przygotowują ofertę, która przyciągnie całe rodziny na kilkugodzinny pobyt w czasie weekendu. Oprócz nowoczesnych multimedialnych ekspozycji z ekranami dotykowymi rozbudowują część komercyjną: sale kinowe, księgarnie, kawiarnie i restauracje” – gazeta.pl

Dyskusja nad tematem rozegrała się na Facebooku, a my czekamy na komentarze na blogu.

Polecamy:
Dariusz Bartoszewicz, Sześć muzeów dla Warszawy, wyborcza.pl

 

Komentarze

  1. anna's Gravatar
    anna
    dodano: 18/02/2010 o 13:28

    „Muzealny boom zaczął się właśnie od otwarcia multimedialnego Muzeum Powstania w 2004 r. w zabytkowej elektrowni tramwajowej. Dziś to żywe centrum kultury, w którym młodzi i starsi rozmawiają nie tylko o historii, ale także o filmie, sztuce, komiksie, architekturze. Jego pracownicy tak podsumowują rok 2009: „Ponad 500 000 zwiedzających – gdyby wszystkich odwiedzających Muzeum ustawić tak, by trzymali się za ręce, objęliby równik nieco ponad 6 razy”, to też z „Gazety”. Gdyby było tak w każdej placówce… Ach marzenia.

Dodaj swój komentarz

Spam protection by WP Captcha-Free

Videoblog

We are more_więcej kultury

We are more

brak zdjęcia

Sponsoring kultury

Ogłoszenie Kodeksu Sponsoringu Kultury. Rozwój, przejrzystość, równowaga, jakość to tylko niektóre z haseł przewodnich Kodeksu Sponsoringu Kultury, który po kilkumiesięcznych konsultacjach społecznych przybrał formę regulacji. Jego zapisy, choć nieobwarowane sankcjami, mają ułatwić budowanie relacji partnerskich między kulturą a biznesem. Więcej aktualności i informacji dotyczących Sponsoringu w zakładce Sponsoring Kultury.

Cytaty

Wybudujcie dosyć szkół, żeby ludzi nauczyć czytać, dosyć szpitali, żeby nie zdychali pod płotem, dosyć domów, żeby mieli gdzie spać, zmniejszcie frekwencję cmentarzy i więzień, a frekwencja w operze na pewno się podniesie. — Antoni Słonimski