„Szefowie nowych warszawskich muzeów przyznają, że [...], muszą też konkurować o czas wolny Polaków z centrami handlowo-rozrywkowymi. Dlatego przygotowują ofertę, która przyciągnie całe rodziny na kilkugodzinny pobyt w czasie weekendu. Oprócz nowoczesnych multimedialnych ekspozycji z ekranami dotykowymi rozbudowują część komercyjną: sale kinowe, księgarnie, kawiarnie i restauracje” – gazeta.pl
Dyskusja nad tematem rozegrała się na Facebooku, a my czekamy na komentarze na blogu.
Polecamy:
Dariusz Bartoszewicz, Sześć muzeów dla Warszawy, wyborcza.pl





„Muzealny boom zaczął się właśnie od otwarcia multimedialnego Muzeum Powstania w 2004 r. w zabytkowej elektrowni tramwajowej. Dziś to żywe centrum kultury, w którym młodzi i starsi rozmawiają nie tylko o historii, ale także o filmie, sztuce, komiksie, architekturze. Jego pracownicy tak podsumowują rok 2009: „Ponad 500 000 zwiedzających – gdyby wszystkich odwiedzających Muzeum ustawić tak, by trzymali się za ręce, objęliby równik nieco ponad 6 razy”, to też z „Gazety”. Gdyby było tak w każdej placówce… Ach marzenia.