Świat bez kultury - zobacz prezentację
SZUKAJ

O tym jak nie spełniać marzeń własnych, ale cudze. Videoblog

Bo chodzi o to, żeby pokonać swoją inność i żeby przypasować, bo jak już się przypasuje, to jest dobrze. Bo po to, żeby nam to uświadomić są baśnie o brzydkim kaczątku i „Ania z Zielonego Wzgórza”. Bo punktem wspólnym w kobiecych opowieściach o Ani jest moment rozczarowania, albo poczucie bycia zdradzoną. I jest tak, że „Anię” się czyta tak gdzieś do tomu o uniwersytecie, bo potem jest ciężko, bo potem jest morał, że grzeczne dziewczynki w nagrodę dostają Gilberta za męża i siedmioro dzieci oraz dom w pakiecie. I nie zostają nauczycielkami ani pisarkami.

Na naszym videoblogu o swoich lekturach Ani opowiadają Anna Laszuk (Tok FM, książka „Dziewczyny, wyjdźcie z szafy”), Joanna Piotrowska (Feminoteka), Katarzyna Szumlewicz (Gender Studies UW).

 

Komentarze

  1. Karol's Gravatar
    Karol
    dodano: 15/06/2011 o 21:05

    Albo o tym, że nawet niesforne, choć wykształcone, dziewczynki mogą marzyć o życiu u boku dra Gilberta, chcieć spełniać się jako żona i matka, dobrowolnie realizować popularny scenariusz i w tej mniej lub bardziej kreatywnej roli uczestniczyć we własnym banalnym happy endzie.

  2. Anetta's Gravatar
    Anetta
    dodano: 21/06/2011 o 09:52

    Rzeczywiście, „Ania” nie jest książką dla feministek. Ale nie rozumiem, dlaczego dzisiejsze dziewczynki nie powinny jej czytać? Chyba należy tutaj wyjaśnić kontekst: w czasach, kiedy Lucy tę książkę pisała, taki model był obowiązujący. Dziewczynki marzyły o tym, aby wyjść za mąż z miłości i spełniać się jako pani domu i kochająca matka. Co złego w takim modelu? Dlaczego jest to „banalny” happy end? Jest to pewna norma społeczna. Wydaje mi się, że należy wyjaśniać i dawać wybór, nie narzucać. A „Ania” niesie ze sobą wiele innych wartości. Pokazuje też, jak cudownie jest marzyć.
    Ja sama nie chciałabym żyć tak, jak Ania, rezygnować z własnych planów i marzeń (nie jestem panią domu ani matką). Ale jeśli ktoś tak woli to czemu nie?
    A „Anię” czytałam wielokrotnie i kocham ją miłością wielką. Mimo tego banalnego modelu, bo dla mnie jest to akurat najmniej ważne :-)

Dodaj swój komentarz

Spam protection by WP Captcha-Free

Videoblog

We are more_więcej kultury

We are more

brak zdjęcia

Sponsoring kultury

Ogłoszenie Kodeksu Sponsoringu Kultury. Rozwój, przejrzystość, równowaga, jakość to tylko niektóre z haseł przewodnich Kodeksu Sponsoringu Kultury, który po kilkumiesięcznych konsultacjach społecznych przybrał formę regulacji. Jego zapisy, choć nieobwarowane sankcjami, mają ułatwić budowanie relacji partnerskich między kulturą a biznesem. Więcej aktualności i informacji dotyczących Sponsoringu w zakładce Sponsoring Kultury.

Cytaty

Jednym z paradoksów amerykańskiego przemysłu fast food jest to, że biznes tak silnie sprzyjający konformizmowi został stworzony przez obrazoburców i selfmademenów, przez przedsiębiorców pragnących przeciwstawić się powszechnie panującej opinii. — Eric Schlosser