Moment, w którym pojawia się pomysł, kiedy dostrzegam w ułamku sekundy wymarzony i doskonały kształt projektu, jest upajający. Zazwyczaj już nigdy potem projekt nie wydaje się tak genialnie całościowy. O pomyśle trzeba opowiedzieć – i tu pojawiają się pierwsze przeszkody – bo od czego zacząć i jakich słów użyć. Opowiadam wpatrzona w oczy słuchaczki/słuchacza. Czy ona/on zrozumie, poczuje, ucieszy się tak jak ja w tej chwili, pomimo, że język stawia mi opór? – kolejny zapisek z „Dziennika animatorki” Leny Rogowskiej.



